25 schodów

Czy 25 schodów pokonanych wielokrotnie w ciągu trzech dni i nocy im towarzyszących może dawać szczęście? Może. Jeśli nie pokonuje się ich samotnie. Oto prezentuję pocztówkę z wakacji 2020. Spóźnionych i deszczowych. Jednak diametralnie lepszych od ubiegłorocznych. Więc... Schody schodami. Ale do atrakcji należałoby doliczyć sąsiedztwo parku sztywnych... Tfu... Cmentarza. Czy to, że akurat gówno … Czytaj dalej 25 schodów

Batman

- Elo!Ich dłonie mechanicznie wróciły na swoje miejsca.- Wyskakujcie z portfeli i telefonów!Cofnęli ręce. Pocałunek zakończył się dość niespodziewanie. Szelest podniósł głowę. Spokojnie. Zbyt spokojnie jak na zaistniałą sytuację.Przed nimi stały trzy postawne sylwetki. Lokalne dresy.Co teraz? Krzyczeć? Uciekać? Przecież wszyscy odwrócą tylko głowę. Jebana znieczulica. Przez co oni czują się bezkarni.Wyczuła obok siebie ruch. … Czytaj dalej Batman

Chwila

Czy ta chwila nie może... -Czy ta chwila nie może trwać wiecznie?O kurwa. Powiedziałam to na głos.- Chwila ma to do siebie...- Przepraszam. Powiedziało mi się to, co pomyślałam.- Nie ma za co. Ale skoro już zapytałaś, to odpowiem.- Ale to nie jest pytanie na które da się sensownie odpowiedzieć.Uśmiechnął się. Sięgnął po piwo, by … Czytaj dalej Chwila

Pytania

Co dalej...? -Co dalej? Mam czuć, że jesteś mój? Czy może to wszystko jest dziełem przypadku? Albo jestem jedną z wielu? -Na początku chciałbym zwrócić twoją uwagę, na pewne przyzwyczajenie ludzi podczas zadawania pytań. Nie na wszystkie chcą usłyszeć odpowiedź. Dlatego zadają je nieświadomie, po kilka w ciekawej kolejności. Pytany zazwyczaj odpowiada na ostatnie. Ja … Czytaj dalej Pytania

Obserwator

Ścisnął jej rękę mocniej. Trochę zbyt mocno. Ale nie chcę tego przerywać. Już dawno się tak nie czułam. Genialne uczucie. -Spójrz na mnie Magdaleno. Odwróciła niepewnie głowę w jego stronę. Jakie oczy. Niebieskie, przeszywające spojrzenie. Oczy w których można utonąć.  Ile on może mieć lat? Wygląda na jakieś dwadzieścia pięć. Trochę za młody. I te … Czytaj dalej Obserwator

Spotkanie

Przecież ja mu nawet nie odpisałam, że będę. A on o to nie zapytał. Bardziej stwierdził, że będę. Wyjątkowo pewny siebie. Albo cierpliwy. Ja bym zapytała. Rzuciła okiem na telefon. Brak wiadomości przychodzących. Najwyżej będę miała spacer. Pogoda ładna. Nie muszę iść do pracy. Czy ja jeszcze potrafię cieszyć się takimi rzeczami? Zapomniałam jaką radość … Czytaj dalej Spotkanie

Wychodne

Pić! Moja głowa! Będę rzygać. Nie! Nie będę. Która godzina? Zaspałam do pracy? 9:32?! O Kurwa! Wstała i zaczęła się ubierać. Chuj z prysznicem i makijażem. Pomaluję się na miejscu. Wybiegła z domu. W locie chwyciła torebkę i telefon. Telefon! Muszę zadzwonić, że się spóźnię, bo samochód nie chciał odpalić. W końcu ma już swoje lata. … Czytaj dalej Wychodne

SMS

I co teraz? Mam numer telefonu.  A jeśli to jakiś psychol? Nie jest normalny. Jak Kevin Spacey w Siedem. Ale film dobry. I Bratt Pitt.  Przystojny i młody. Taki towar. Tylko zajęty. I poza zasięgiem każdej śmiertelniczki, a co dopiero mnie. Mnie olał jakiś kretyn podobny z twarzy do nikogo. Bo jakaś wywłoka daje lepiej … Czytaj dalej SMS

Magia

Miał tu być inny tekst. Kontynuacja historii Magdy. Z przyczyn ode mnie niezależnych, nie ma. Zamiast tego, niepublikowany tekst z 28.03.2019. W najbliższym czasie wątki fabularne przeniosę do innej części bloga, żeby nie mieszać. 12807. Tyle dni upłynęło od... Pierwszego oddechu. Ile było dobrych? Może tysiąc. Może więcej. Nikt nie zatrzymuje się przy własnym szczęściu. … Czytaj dalej Magia

Święty graal

Pokurwiło typa. Zaplanował wszystko. Wejście, rozmowę, długopis. Ktoś mu pewnie pomaga. Tylko po co? JUŻ JESTEŚ MOJA MAGDALENO. Przeczytała jeszcze raz. Po czym zgniotła kartkę i wyrzuciła do kosza. Nie jestem żadną Magdaleną! I nie jestem niczyją własnością. Jak jakiś przedmiot. Albo pies... Suka... Dlaczego o tym pomyślałam?  Odrażające słowo, nawet w odniesieniu do samicy … Czytaj dalej Święty graal