Zbliżenie

Zamknął drzwi za sobą. Przekręcił też górny zamek. Nie ruszył się jednak z miejsca. Magda stała kilka kroków przed nim, zaskoczona brakiem ruchu. Myślałam, że weźmie mnie już za drzwiami. Rzuci się jak zwierz. A ten stoi jak kretyn. Może zbyt wiele sobie wyobrażam, albo oczekuję. Zamknął tylko drzwi. Trudno będzie uciec, jeśli będzie chciał … Czytaj dalej Zbliżenie

Wejście

Zatrzymała się przed drzwiami do mieszkania. Mimo to, za jej plecami kroki nie ustały. Stanął kilka centymetrów za nią. Nie odwróciła głowy. Co on robi? Weźmie mnie na opartą o drzwi zanim wejdziemy? A gdybym tak… -A gdybyś tak upuściła klucze, to pewnie byś się przekonała, czy podniecają mnie twoje pośladki. I to sprawdziłabyś właśnie … Czytaj dalej Wejście

Schody

-Wejdziesz?Stanęli przy wejściu do klatki schodowej.- Nie taki jest plan. Ale z drugiej strony...- Jaki plan. To wszystko ma jakiś scenariusz? Do czego prowadzi?- To nie tak. Nie ma scenariusza. Nie ćwiczyłem całą noc całowania ciebie.- To całkiem dobrze ci poszło. Tak bez przygotowania.- Przypadek.Nikt mnie tak nigdy nie całował, nawet gdy się bardzo starał. … Czytaj dalej Schody

Karma

Podobno karma wraca. Tak, kurwa. Chyba kocia karma, jak się kot zerzyga na dywan. Cóż może być inspiracją do napisania takiego tekstu, jeśli nie fejsbuk? A raczej znowu moi znajomi, czy też pseudoznajomi. Przewijam obrazki pokroju ogarnia mnie śmiech. Za wszystkie złe uczynki, które wyrządziłem w życiu spotka mnie kara? Za dobre nagroda? Chyba trzeba … Czytaj dalej Karma

Stolica

W życiu zdarza się trafić w miejsca, w które nie planowaliśmy. Lub nawet nie mieliśmy pojęcia o istnieniu takowych. I właśnie w taki sposób znalazłem się w stolicy naszego kraju. Znaczy o istnieniu takiego miasta miałem jakieś pojęcie. Kiedyś chyba w gazecie widziałem. Ale zawężając perspektywę, najpierw trafiłem do Warszawy. A później do domku modułowego, … Czytaj dalej Stolica

Koło fortuny

Masz do kogo się przytulić, więc masz szczęście? Tak Ci się wydaje. Szczęście zmieni się w przekleństwo. Niebawem. Albo i trochę później. O czym dziś piszę? I skąd się to wzięło? O monogamii, którą wymyśliliśmy. I za tydzień, dwa, czy rok, i tak nieuchronnie nas skrzywdzi. Czy inaczej. Popsuje początkowe założenia związków. Stałem się mimowolnym … Czytaj dalej Koło fortuny

Dwa lata

Czas... Mierzony w sekundach, minutach, godzinach, dniach, tygodniach, miesiącach, czy latach... Zazwyczaj ta ostatnia miara nie tyczyła pomiaru czasu przy Kimś ważnym. Zazwyczaj. Życie potrafi zaskoczyć. O ile wspólnie uda się wyjść ze stadium larwy. By zamienić się w motyle. Tak to zazwyczaj wygląda. Związek emocjonalny kończy się właśnie w stadium larwy. Czas nie pozwala … Czytaj dalej Dwa lata

Zależności

Chcielibyśmy posiadać wszystko. My, jako człowiek. Jednostka. Mimo niewykonalności takiego założenia, Chcemy. Podoba Ci się Czytelniku kolega/koleżanka, czy ktoś z ekranu pokroju aktora lub na przykład polityka? A gdybyś tak miał/miała możliwość wyciągnięcia ręki do tego kolegi, czy aktora i zmaterializowania go przed sobą? Czy wszystko, co wydarzyło się do tej pory straciłoby na ważności? … Czytaj dalej Zależności

Przypadek

Przypadkiem udało się uchwycić taki widok z balkonu. Z góry, niczym pewien grecki bóg z góry Parnas w Delfach. Do boga jeszcze wrócimy na chwilę w tym tekście. W przypadkowym pensjonacie, podczas pandemii. Gdy branża hotelarska jest zamknięta. Przypadek. Przypadkiem Ktoś stał obok mnie, gdy robiłem zdjęcie. Przypadek sprawił, że dzieliliśmy łóżko w czasie pobytu … Czytaj dalej Przypadek

Buk się rodzi

Żebyśta się kurwa nie zesrali z tymi świętami. Tak, wiem. Kiedyś już o tym pisałem. Ale ja jestem stary i nudny. Więc trochę się powtarzam. A im starszy, tym nudniejszy. Z resztą, sytuacja na świecie trochę się zmieniła. Mamy wirusa z zupy z nietoperza. Który to wirus według telewizji ginie w temperaturze 60 stopni Celsjusza. … Czytaj dalej Buk się rodzi